Najważniejsze wideo w esk24

To były "inkubatory do zarabiania pieniędzy!" W Konstantynowie Łódzkim zlikwidowano pseudohodowlę, w której przebywało blisko 80 psów! [Foto]

pseudo
TOZ/ Konstantynów Łódzki

Są "chodliwym towarem", więc stały się dla 63-latka naprawdopodobniej źródłem sowitego dochodu. W Konstantynowie Łódzkim w miniony czwartek zlikwidowano pseudo hodowlę. Psiaki między innymi w typie shi tzu, chihuahua, maltańczyka, czy pomeraniana przebywały w dramatycznych warunkach. Schorowane, zaniedbane, brodzące w swoich odchodach - taki obraz zastały interweniujące służby.

Wszystko zaczęło się od interwencji miejskich strażniczek z Konstantynowa Łódzkiego, które w czwartek, 13 czerwca znalazły nielegalną hodowlę w związku ze zgłaszaną wcześniej interwencją dotyczącą hałasu na jednej z konstantynowskich posesji. Do akcji natychmiast włączyli się przedstawiciele kolejnych służb: policji, konstantynowscy urzędnicy oraz pabianicki Powiatowy Inspektorat Weterynarii. Do pracy ruszyli także członkowie Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz Fundacji dla Szczeniąt Judyta, którzy zaczęli zabezpieczać każdego z blisko 80 psiaków. Czworonogi zostały natychmiast odebrane 63- latkowi. 

To co zastały służby najlepiej przekazują dramatyczne obrazki z pseudo hodowli. Psiaki żyły w warunkach urągających jakimkolwiek standardom - ciemne klatki, często pozbawione dostępu do dziennego światła, wszechobecny brud i brak jakiejkolwiek weterynaryjnej opieki - to był "standard" tego psiejskiego piekła.  

- Psy były rozmnażane tam tylko i wyłącznie dla zysku i ludzkiej pazerności, pozbawione jakiejkolwiek godności, wody czy opieki weterynaryjnej. Żyły w makabrycznych warunkach, własnych odchodach, z chorobami skóry, zapchlone, zarobaczone. Traktowane jako inkubatory do zarabiania pieniędzy! - przekazują członkowie Fundacji dla Szczeniąt Judyta pod opiekę których zwierzęta trafiły.

W asyście policji zwierzęta zostały zabrane 63-letnimu mężczyźnie, który był na miejscu.

Jak usłyszeliśmy ,,hodowca" padłe wcześniej psy palił w piecu, bo niby co miał z nimi zrobić! Zwierzaki trafiły pod opiekę Fundacji dla Szczeniąt Judyta, a my złożyliśmy już zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzętami i będziemy występować jako oskarżyciel posiłkowy, aby sprawca tego piekła dla poniósł odpowiedzialność karną- zaznaczają członkowie łódzkiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt i dodają: -Psy narazie nie są do adopcji, ponieważ muszą zostać gruntownie przebadane, poddane kwarantannie i poddane leczeniu.

Już następnego dnia po odebraniu, w piątek, 14 czerwca ruszyła diagnostyka wszystkich zabranych psów.

- Wszystkim, zrobiono USG i pobrano krew. Diagnozy, które na ten moment są pewne to: ropomacicza, wodomacicza, guzy listwy mlecznej, nadziąślaki, niedoczynności tarczycy, guzy tarczycy, zapalenia jamy ustnej, zaćma, uszkodzone rogówki, zapalenia uszu, guzy śledziony, kamienie w nerkach, zapalenia pęcherza. Każdy z nich ma poprzerastane pazury i ogromne ilości kamienia. Nie wszystkie zęby, a raczej mniejszość, uda się uratować - przekazali członkowie Fundacji dla Szczeniąt Judyta już w piątek wieczorem.

Członkowie Fundacji zbierają na leczenie zwierzaków, zbiórkę można wesprzeć pod >>> TYM LIKIEM. Pabianiccy policjanci wszczęli z koeli dochodzenie pod kątem znęcania się nad zwierzętami, za co grożą trzy lata więzienia.

Fot.: TOZ/ Konstantynów Łódzki  

Wklej tutaj kod osadzenia...